niedziela, 19 sierpnia 2012

Isa Dora - Big Bold Mascara

maskarę tą otrzymałam w ramach rekompensaty jeszcze od KissBox'a. w sumie zbędny był dla mnie ten tusz, chciałam próbki, których niestety nie otrzymałam... no ale.. kasa oddana, rekompensatę przysłali więc okej. wzięłam się za testowanie. a więc:


+ już przy pierwszej warstwie daje fajny efekt wydłużenia
+ efekt pogrubienia raczej przy 2 warstwach
+ szczoteczka 'wyciąga' sporo tusz, tak że nie musimy co chwilę jej znów zanurzać 
+głęboka czerń
+ wydajność - używam jej już 2 miesiąc a jeszcze jest świeża
+ duża pojemność (14ml)


- osypuje się po kilku godzinach
- według mnie szczoteczka jest niewygodna, za duża, źle mi się nią maluje
- łatwo upaćkać sobie powieki manewrując tą wielgaśną szczotą
- za wysoka cena


koszt to około 60 zł za 14 ml 


słowo z Wizażu:

Zawiera woski roślinne pozyskiwane z otrębów ryżowych, kwasy tłuszczowe, fosfolipidy, witaminę E oraz naturalne polisacharydy, które intensywnie pielęgnują i chronią rzęsy.
Bardzo trwała, nie rozmazuje się. Zapewnia intensywny, czarny kolor.
Kosmetyk nieperfumowany. Testowany oftalmologiczne.



u góry: szczotka Isa Dora Big Bold
u dołu: szczotka Wibo Extreme Lashes

bez tuszu
1 warstwa na górnych
1 warstwa na dolnych i górnych rzęsach
2 warstwy

myślę, że 3 warstwy wyglądałyby już przesadnie,
niczym nóżki muchy dlatego nie robiłam ich



miałyście styczność z tą maskarą lub inna z Isa Dory?
jesteście/byłyście z nich zadowolone?

piątek, 17 sierpnia 2012

Elfa Pharm - Salon SPA - Thaiti - nawilżające kremowe masło do ciała z olejkiem monoi

 dziś recenzja owego masełka od Elfa Pharm, które wygrałam w rozdaniu na blogu Mój Zakupoholizm.

Seria SalonSPA, w skład której wchodzą :
  • solny nawilżający scrub do ciała Tahiti (300 ml), 
  • nawilżający żel kremowy pod prysznic Tahiti (300 ml) 
  • nawilżające kremowe masło do ciała Tahiti (300 ml). 
Seria ta bazuje na olejku monoi.

 zdjęcie zaczerpnęłam z bloga Mój zakupoholizm.

zestaw bardzo mi się przydał na wakacyjne wyjazdy.
masło ma bardzo fajną przykrywkę dzięki czemu nie umaże się nasza nakrętka.
 ma baaardzo zbitą konsystencję, jeśli ktoś ma dłuższe paznokcie to nie ma innej opcji - będzie miał masło za paznokciami, inaczej nabrać się nie da ;p ważne info - jest mega wydajne.

 zaskoczeniem były maleńkie drobinki rozświetlające ukryte w masełku! tak! idealnie na lato :D niestety zdjęcie nie chwyta tych drobinek ale uwierzcie mi że są śliczne. na słońcu wygląda się jak Edward ze Zmierzchu hehe

etykietka zawiera zwięzłe informacje, bez zbędnych pierdół - bardzo mi się to podoba. może szata graficzna nie jest jakaś superextra, która przyciąga każdy wzrok ale masło jest warte uwagi.
fajnie nawilża, skóra jest po nim gładziutka i rozświetlona. posiada także bardzo przyjemny zapach :) nie wiem jak pachnie olejek monoi  ale jeśli tak samo jak masło to baaardo mi odpowiada. nie jest to zapach nachalny, jest delikatny, jakby kwiatowy.

jak kiedyś będzie mi się nudziło to przepiszę tu skład bo niestety nie mogę go uwiecznić aparatem. napiszę póki co tyle, że na czwartym miejscu znajduje się mocznik :)


koszt to około 15 zł za 300ml

poniedziałek, 30 lipca 2012

rozdanie u BLIX!

chciałabym was zaprosić do rozdania na blogu http://themoonmaiden-blix.blogspot.com ,
w którym nagrodą jest wybrany cień do powiek Full Sized Sobe Botanicals - niedostępny w Polsce!
obserwatorów jest caaaaała masa, co za tym idzie udział weźmie pewnie sporo osób ale i tak spróbuję ;)


szczegóły na blogu BLIX.
zachęcam was do zaglądania do niej. naprawdę świetne makijaże.
nawiasem mówiąc - zazdroszczę jej kształtu brwi, nigdy nie mogę się napatrzeć... :))

wróciłam!

hejo :)) wróciłam, o wiele szybciej niż planowałam. w ciągu miesiąca pracowałam w dwóch miejscach. w ośrodku wczasowym nad jeziorem, około 40 km od mojej miejscowości, oraz nad morzem, jakoś ponad 380 km ode mnie. pierwsza praca okazała się totalną masakrą. to był istny obóz pracy. z kolei druga praca podobała mi się, ale szefowie polecieli w kulki więc postanowiłam się zwolnić. wakacyjna praca to harówka i wyzysk ;-) no chyba  że ktoś ma szczęście...

co do recenzji to szykuję ich kilka, ale tak się rozleniwiłam pod tym względem, że sobie nie wyobrażaaaacieee :D

jak wam mijają wakacje?

środa, 27 czerwca 2012

praca wakacyjna

po poszukiwaniu już jakiejkolwiek pracy na wakacje, będąc zrezygnowana odebrałam telefon od koleżanki, że jest praca, czy się pisze na to. praca w ośrodku wypoczynkowym nad jeziorem. nad tym samym jeziorem rodzice mają mały domek letniskowy (właściwie ja nazywam to chatką rybacka) więc kojarzę ośrodek a wioskę znam bardzo dobrze
głupi ma szczęście jak to mówią! jak dam radę to zostanę do końca wakacji.
w związku z moją nieobecnością jestem zmuszona zawiesić bloga aż do września...
mam nadzieję, że te z was które mnie obserwują i czytują notki nie zapomną o mnie ;-)
wyjazd mam w niedzielę rano tak więc już dziś piszę notkę bo przede mną wiele spraw do załatwienia jeszcze u mnie w mieście.

trzymajcie się ciepło, udanych wakacji! :*


PS. poniżej zamieszczam zdjęcia z poprzedniego roku :)



 jeszcze w czarnych włosach... jakoś 3 lata wstecz chyba

tu moje paznokcie (nie tipsy, moje :)) troszkę już pozdzierane, z odrostem ale dla mnie były przepiękne i nosiłam jak najdłużej mogłam, z tego względu że nie chce mi się nigdy malować wzorków, wydziwiać, gdy krok dalej opala już słońce ;D